​

Eko-prawda, czy eko-ściema?

Dodane: 4 lat temu przez w dziale Blog

Choć moda na ekologię w branży kosmetycznej powoli słabnie, półki drogerii, aptek i supermarketów wciąż uginają się pod ciężarem licznych produktów ze słowami „eko”, „bio” i „organic” w nazwie. Ekspertki przekonują jednak, że trzeba uważać na kosmetyczną eko-ściemę twierdzi Michał Fal z redakcji na:temat.

certyfikaty

Producenci kosmetyków dowolnie nadają nazwy kosmetykom, które mogą wprowadzać w błąd konsumentów.
Zamiennie stosuje się określenia bio/eko/organiczne, natomiast ECOCERT dokładnie definiuje czym powinien różnić się kosmetyk organiczny od naturalnego. Kreuje się wizerunek kosmetyków poprzez oddziaływanie na emocje, zmysły, a więc zapachem, wyglądem opakowania, które sugeruje pochodzenie naturalne poprzez używanie odpowiednich kolorów, symboli, zdjęć, kształtów.
Firmy kosmetyczne poprzez narzędzia marketingowe budują określony, oczekiwany wizerunek swoich produktów.
Niewiele osób, chociaż tutaj podkreślam coraz większą świadomość dzięki internetowi decyduje się na sprawdzenie co kryje się wewnątrz specyfiku.
Zrzut ekranu 2013-07-15 o 22.26.31
Jak się nie nabrać na eko-marketing?
Zachęcam do rozwijania świadomej postawy. Przykładowo znaczek organizacji gwarantujący najwyższą jakość kosmetyku – ECOCERT umieszcza wiele firm na swoich opakowaniach.
Warto jednak pamiętać, że niektóre z nich posiadają certyfikowany tylko jeden składnik lub kilka spośród całego składu, a sugerować mogłoby to, że cały kosmetyk jest certyfikowany. Podobnie jest różnica między kosmetykami naturalnymi, a organicznymi, nie są to synonimy. Bądźmy wnikliwi. Wybierajmy świadomie.
Cały artykuł przeczytacie tu: http://natemat.pl/67485,eko-bio-organic-eko-sciema-czyli-kosmetyki-naturalne-tylko-z-nazwy